ďťż

Wybuchy złości u 2-latka

site
Wybuchy złości u 2-latka




Moderator pytań - 2009-12-14, 10:52
Witam Mam wątpliwości jak reagować na wybuchy złości mojego niespełna 2-letniego synka. Sytuacja: spacer. Idziemy tam, gdzie Dawidek chce. Zachwyca się ptakami i samochodami. Gdy staram się go prowadzić w wybranym przez siebie kierunku, złości się tak mocno, że momentalnie rzuca się na ziemię i wierzga nogami. Moje mówienie spokojnym głosem nic nie daje, a gdy go podnoszę, jeszcze bardziej się złości i ciągnie mnie za włosy (poza tym jest ciężki, ledwo mogę go udźwignąć tak szarpiącego się). Zdarzało się, że zostawiałam go na ziemi (jeśli nie było zagrożenia), aż się sam uspokoi, to odnosiło skutek, ale trzeba było poczekać minutę albo dwie. Poza domem przestałam stosować tę technikę ze względu na przechodniów (zdziwienie, dezaprobata, itp). W domu jest podobnie: irytuje się, że nie poczytam książeczki w ciągu dnia (nie mamy ustalonych godzin na czytanie) albo nie włączę teledysku dla dzieci albo że w tej chwili nie może dostać soku albo wejść do drugiego pokoju. Jest strasznie niecierpliwy. Rzuca się na podłogę, a gdy widzi brak reakcji z mojej strony, po chwili wstaje, jak gdyby nigdy nic, a nawet przychodzi do mnie i już się uśmiecha, że już jest dobrze. Dawidek irytuje się, gdy coś chce, a ja nie wiem o co mu chodzi. Niestety Dawidek jeszcze nie mówi, stąd ta jego frustracja w tym przypadku. Czy dobrze reaguję, ignorując jego złość w wyżej wymieniony sposób? Dodam, że z Mężem nie ulegamy zachciankom Dawidka. Jeśli mówimy, że nie, to jesteśmy konsekwentni do końca. Wybuchy złości u Dawidka nie są regułą, ale zdarzają się coraz częściej. Z góry dziękuję za poradę.

Pytanie przysłała pani Ania